Wreszcie weekend! :) Umówiłam się z Doris, aby pochodzić po mieści i poznać Wawe.Poszłyśmy do złotych tarasów- galeria handlowa. Jak to dziewczyny latałyśmy po sklepach w tą i spowrotem. Wkońcu zmęczone usiadłyśmy w KFC.Gdy zajadałyśmy się kanapkami ktoś się do nas dosiadł... Był to Filip, aż zaniemówiłam.Zaczął rozmawiać z Doris.Ta mnie przedstawila.Trochę rozmawialiśmy i zdecydowaliśmy,że pochodzimy razem po sklepach, bo Filip potrzebuje nowe buty na treningi i chciałby abyśmy mu pomogły.Trochę się zdziwiłam dlaczego Fi (tak na Filipa mówią znajomi) nie jest teraz ze swoją dziewczyna i to nie ona mu doradza. Postanowiłam się zapytać.Okazało się,że chodzi on z Asią do galeri tylko wtedy kiedy ona coś potrzebuje.
Kiedy Filip kupił buty pożegnał się znami i zaprosił nas na domówke.Byłam tak podekstytowana,że zaniemówiłam.Poszłyśmy kupić fajne ciuszki na impreze i poszłyśmy do mnie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz