A więc zaczął się mój szlaban na szczęście mogłam korzystać z laptopa. Siedziałam całymi dniami na Facebooku oraz GG.Pisałam z Doris. O wczorajszym dniu, a raczej nocy. W pewnym momencie ktoś zaprosił mnie na fb.Było to Filip ;) Kiedy zakceptowałam jego zaproszenie odrazu do mnie napisał.
Filip: Siemka :)
Ja: Hejka :)
Filip: Co tam u ciebie?
Ja: A dobrze. A u ciebie? Jak poszło sprzątanie mieszkania?
Filip: Było tego sporo,ale dałem pospszątałem.
...Pisaliśmy bardzo długo.Franek opowiedział mi o tym jak wyglądało zerwanie z Asią.Pisaliśmy też o wielu innych sprawach.Czułam jakbyśmy znali się od zawsze.Wkońcu po 4 godzinach pisania Fi zapytał mnie czy nie chciałabym sie z nim spotkać jak skończy mi się kara.Bardzo się ucieszyłam i oczywiście się zgodziłam. Wymieniliśmy się wiec numerami telefonu,gadu-gadu i skype'm.
~ kolejny dzień~
Kiedy rano wstałam mamy i taty nie było w domu.Zostawili tylko karteczke na lodówce '' JESTEŚMY NA ZAKUPACH. WRÓCIMY O 17.''
Kiedy to przeczytałam zadzwoniłam do Doris,że mogę się z nią spotkać.Wiedziałam,że nie powinnam wymykać się z domu,lecz nie mogłam wytrzymać.Umówiłam się z Dori w parku.Przyjaciółka nie mogła być długo,ponieważ wyjeżdżała z rodzicami do babci.Spacerowałyśmy i rozmawiałyśmy.Opowiedziałam jej o kilku godzinnym pisaniem z Filipem.Kiedy tak o nim rozmawiałyśmy, a ja wzdychałam jaki to on jest piękny.Usłyszałam jego głos za plecami. Okazało się,że chłopak słyszał naszą rozmowę. Zrobiłam się czerwona jak burak, nie wiedziałam co powiedzieć.Wtedy wtargnęła Doris, która oznajmiła, że zmyka.
Zostaliśmy sami...
Fi zaproponował spacer po parku...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz