Drugiego dnia szkoły poznałam Doris ,na prawde nazywa się Dorota. Lecz nikt o tym nie pamięta,nawet nauczyciele używają jej przezwiska. Napewno jesteście ciekawi jak ją poznałam.A więc tak była to lekcja chemii i nie miałam osoby do pary,aby razem pracować.Jako pierwsza zgłosiła sie ona.
Więc usiadłyśmy razem.Pracowało się nam bardzo dobrze.Przegadałyśmy całą przerwe,Doris opowiedziała mi o tej szkole i o uczniach.Okazało się,że Filip jest liderem szkolnej drużyny koszykarskiej , a jego dziewczyna jest córką dyryktora.Dowiedziałam się jeszcze wiele różnych ciekawych rzeczy o mojej nowej klasie i nie tylko.I tak narodziła się nasza przyjaźń.Zaczęłam z chęcią chodzić do szkoły.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz