niedziela, 30 grudnia 2012

Wpadłam ! -,-

Rodzice dali mi porządny wykład -,-  Nawet nie dali się wytłumaczyć, wtedy do salonu wszedł mój brat Kuba  i powiedział rodzicom, że kazal mi iść do parku i oddać płytę jego koledze, bo on musiał pomóc sąsiadowi. Rodzice mu uwierzyli, wkoncu był ode mnie starszy o dwa lata. Choć często się kłócimy i robimy sobie na przekór wiem, że mogę na niego liczyć, a on na mnie. Wróciłam do pokoju i przywitały mnie w nim moje zwierzaki, a mam ich sporo.
Trzymiesięcznego kota Bady'ego, dwuletniego psa Reka i pięciomiesieczną koszatniczke.
Kiedy uwolniłam się od nich włączyłam laptopa. Po chwili na Skypa zadzwonił Filip. :)

Spacer po parku

Zaczęliśmy spacerować, towarzyszyla nam cisza.Filip ją zakończył.
Fi: Już po szlabanie?
Ja: Nie niestety do piątku siedzę w domu.Jak narazie skorzystałam z tego, że rodziców nie ma w domu, a brat pomaga sąsiadowi.
Fi: Może usiądziemy? (wskazał ławkę)
Więc usiedliśmy. Znów rozmawialiśmy chodź dzień wcześniej opisaliśmy całe swoje życie .Mieliśmy tyle wspólnych tematów, które nas łączyły.Tak dobrze się bawiłam, że straciłam poczucie czasu.Była już 16:50.Miałam dziesięć minut, aby  dotrzeć do domu przed rodzicami. W pośpiechu pożegnałam sie z Filipem i pobiegłam do domu. Niestety nie dałam rady, rodzice byli szybciej. Byłam gotowa na wszystko.

sobota, 29 grudnia 2012

Szlaban, czyli ja moj pokój i laptop... ~mały wymyk ;)

A więc zaczął się mój szlaban na szczęście mogłam korzystać z laptopa. Siedziałam całymi dniami na Facebooku oraz GG.Pisałam z Doris. O wczorajszym dniu, a raczej nocy. W pewnym momencie ktoś zaprosił mnie na fb.Było to Filip ;) Kiedy zakceptowałam jego zaproszenie odrazu do mnie napisał.
Filip: Siemka :)
Ja: Hejka :)
Filip: Co tam u ciebie?
Ja: A dobrze. A u ciebie? Jak poszło sprzątanie mieszkania?
Filip: Było tego sporo,ale dałem pospszątałem.
...Pisaliśmy bardzo długo.Franek opowiedział mi o tym jak wyglądało zerwanie z Asią.Pisaliśmy też o wielu innych sprawach.Czułam jakbyśmy znali się od zawsze.Wkońcu po 4 godzinach pisania Fi zapytał mnie czy nie chciałabym sie z nim spotkać jak skończy mi się kara.Bardzo się ucieszyłam i oczywiście się zgodziłam. Wymieniliśmy się wiec numerami telefonu,gadu-gadu i skype'm.

  ~ kolejny dzień~
Kiedy rano wstałam mamy i taty nie było w domu.Zostawili tylko karteczke na lodówce '' JESTEŚMY NA ZAKUPACH. WRÓCIMY O 17.''
Kiedy to przeczytałam zadzwoniłam do Doris,że mogę się z nią spotkać.Wiedziałam,że nie powinnam wymykać się z domu,lecz nie mogłam wytrzymać.Umówiłam się z Dori w parku.Przyjaciółka nie mogła być długo,ponieważ wyjeżdżała z rodzicami do babci.Spacerowałyśmy i rozmawiałyśmy.Opowiedziałam jej o kilku godzinnym pisaniem z Filipem.Kiedy tak o nim rozmawiałyśmy, a ja  wzdychałam jaki to on jest piękny.Usłyszałam jego głos za plecami. Okazało się,że chłopak słyszał naszą rozmowę. Zrobiłam się czerwona jak burak, nie wiedziałam co powiedzieć.Wtedy wtargnęła Doris, która oznajmiła, że zmyka.
Zostaliśmy sami...
Fi zaproponował spacer po parku...

Po imprezie...

Do domu wróciłam około drugiej w nocy.Myślałam,że rodzice śpią.Lecz było inaczej.W salonie przywitał mnie tata,który właśnie wrócił z pracy.Był tak zapracowany, że nie wiedział co dzieje się w moim życiu.Stwierdził,że wymknęłam się z domu na imprezę.Próbowałam wytłumaczyć mu fakt , iż mama pozwoliła mi wyjść i uzgodniłam z nią godzine powrotu. Tata nie dał sobie wytłumaczyć, więc dał mi szlaban na tydzień.Nie mogłam spotykać się ze znajomymi. Ojciec mógł mnie kontrolwać, ponieważ miał tydzień urlopu aby uporzątkować i wykończyć mieszkanie. Po rozmowie z tatą poszłam do łazienki, aby wziąść zimny prysznic. Później poszłam spać.

piątek, 28 grudnia 2012

Domówka ♪

Nadszedł wieczór razem z Doris poszłyśmy do Filipa.Muzykę było słychać z daleka.Zapowiadała się świetna impreza. ;D Byłam troche zestresowana,wkońcu szłam na impreze do chłopaka,który mi się podoba.Weszłyśmy do środka.W mieszkaniu było pełno ludzi z mojej szkoły.W tlumie zauważyłam Filipa,który niestety tańczył wolnego z  Asią -,- ! Z Doris usiadlyśmy na kanapie i zaczęlysmy rozmawiać.Twierdziła ona,że Fi pomimo tego,że tańczy ze swoją dziewczyną ciągle się tu patrzy.Nie wierzyłam jej.Kiedy właczyli szybszą muzykę Doris zaciągneła mnie na parkiet.Nie wiem dlaczego ale wszyscy się na nas gapili.Okazało się,że sukienka mi się podwinęła i było widać mi gacie ;/ ALE WTOPA!!! Zapłakana pobiegłam do łazienki,a za mną Dori.Próbowała mnie pocieszać.Minęło 30 minut,ogarnęłam się i zeszłam na dół.Wszyscy tańczyli.Wtedy podszedł do mnie Filip i spytał się czy wszystko wporządku?
Ja: Już dobrze, ale jest mi strasznie wstyd.
F; Nie martw się,jutro nikt nie będzię o tym pamiętał.
Ja: Naprawdę?
F: Tak,uwierz mi. :) Zatańczysz?
Ja: A twoja dziewczyna?
F:Nie przejmuj się nią i tak chce z nią zerwać.
Ja: Skoro tak to chodźmy.
Zaczeliśmy tańczyc do wolnej piosenki.
Ja:Dlaczego nie chcesz być z Asią?
F:Zauważyłem,że ona mnie nie kocha tylko chce mnie mieć aby zrobić na przekór innym dziewczyną.Zabardzo się wywyrzsza.
Ja: Jestem tu nowa, ale tez niestety to zauważyłam. Już w pierwszym dniu.
Piosenka się skończyła odeszliśmy każdy w inną stronę.Filip poszedł do Asi, a ja do Doris,żeby zdać jej relacje ze szczegółami.
Filip zerwał z ,,królową szkoły '' !
Impreza się skończyła.Wróciłam do domu.

Wkońcu weekend :D

Wreszcie weekend! :) Umówiłam się z Doris, aby pochodzić po mieści i poznać Wawe.Poszłyśmy do złotych tarasów- galeria handlowa. Jak to dziewczyny latałyśmy po sklepach w tą i spowrotem. Wkońcu zmęczone usiadłyśmy w KFC.Gdy zajadałyśmy się kanapkami ktoś się do nas dosiadł... Był to Filip, aż zaniemówiłam.Zaczął rozmawiać z Doris.Ta mnie przedstawila.Trochę rozmawialiśmy i zdecydowaliśmy,że pochodzimy razem po sklepach, bo Filip potrzebuje nowe buty na treningi i chciałby abyśmy mu pomogły.Trochę się zdziwiłam dlaczego Fi (tak na Filipa mówią znajomi) nie jest teraz ze swoją dziewczyna i to nie ona mu doradza. Postanowiłam się zapytać.Okazało się,że chodzi on z Asią do galeri tylko wtedy kiedy ona coś potrzebuje.
Kiedy Filip kupił buty pożegnał się znami i zaprosił nas na domówke.Byłam tak podekstytowana,że zaniemówiłam.Poszłyśmy kupić fajne ciuszki na impreze i poszłyśmy do mnie.

Doris

Drugiego dnia szkoły poznałam Doris ,na prawde nazywa się Dorota. Lecz nikt o tym nie pamięta,nawet nauczyciele używają jej przezwiska. Napewno jesteście ciekawi jak ją poznałam.A więc tak była to lekcja chemii i nie miałam osoby do pary,aby razem pracować.Jako pierwsza zgłosiła sie ona.
Więc usiadłyśmy razem.Pracowało się nam bardzo dobrze.Przegadałyśmy całą przerwe,Doris opowiedziała mi o tej szkole i o uczniach.Okazało się,że Filip jest liderem szkolnej drużyny koszykarskiej , a jego dziewczyna jest córką dyryktora.Dowiedziałam się jeszcze wiele różnych ciekawych rzeczy o mojej nowej klasie i nie tylko.I tak narodziła się nasza przyjaźń.Zaczęłam z chęcią chodzić do szkoły.

czwartek, 27 grudnia 2012

Pierwszy dzień w szkole...

No to tak.Jak to jest być nową w szkole?Znam odpowiedź... STRASZNIE !!!
Kiedy weszłam do szkoły każdy się na mnie patrzył jak bym byla UFO.Zkulona szłam w kierunku klasy,aż nagle wpadłam na pewną dziewczynę.Okazało się,że jest to ,,królowa'' szkoły.Jak w najgorszym koszmarze.Oczywiście Asia bo tak miała na imię ta dziewczyna trzymała w ręku koktajl i w wyniku zderzenia wylala go na siebie.Ta zaczęła się wydzierać! Nagle podszedło do nas mega ciacho i zaczął mnie bronić co nie spodobało się Asi bo Filip był jej chłopakiem.Totalna wtopa! Pierwszy dzień a ja zakochuję się w cudzym chłopaku i to jeszcze tej laski,której podpadłam.

Dlaczego przeprowadziłam się do Polski?

Do Polski przeprowadziłam się z powodu awansu taty.Jest on przedsiębiorcą i zaproponowano mu dobrze płatną posadę niestety w innym kraju.Kiedy dowiedziałam się o planach rodziców byłam zszokowana.Tam miałam przyjaciół,szkołe i całe moje dzieciństwo.Chodź byłam rodowitą polką od urodzenia mieszkałam w Anglii.Przeprowadzka miała być za 4 dni. Wyobrażacie sobie to? Miałam tak mało czasu na spakowanie całego życia i pożegnanie się z przyjaciólmi a ja nawet nie oswoiłam się z tą wieścią.Kiedy nadszedl dzień przeprowadzki bylam przygnębiona.Wkońcu po długiej podróży dotarliśmy do Warszawy.Nie było to tak wielkie miasto jak Londyn,ale nie było tak źle.Kiedy zobaczyłam nasz dom był on jescze lepszy niż popszedni.Zamieszkaliśmy w apartamentowcu.Mama zapisała mnie do najlepszej szkoły w mieście.No i się zaczęlo...

Wprowadzenie ;) czyli o czym będzie mój blog xd

Cześć jestem Klara znajomi mówią na mnie Lara :)
Hmmm... może na początku napisze pare słów o sobie. A więc tak jak już wiecie mam na imię Klara mam 16 lat.Jestem brunetką o prostych wlosach. Mam brązowe oczy.Moim ulubionym kolorem jest błękitny.Lubię psy i ogólnie wszystkie futrzaki.Kocham sluchać muzykę zwłaszcza Beyonce.Często jeżdżę na rowerze i rolkach.Mam starszego brata.I chciałabym opisać wam jak zmieniło się moje życie po przeprowadce z Angli do Polski.A obróciło się ono o 180 stopni.